Graz Dzień 3: Konkurs matematyczny i wizyta w CoSA

To już trzeci dzień naszej wycieczki do Grazu. Dzień rozpoczęliśmy od śniadania o godzinie 8:00, a około 8:50 wyruszyliśmy na pobliski dworzec autobusowy. 



Udaliśmy się do Meerscheinschlössl, gdzie miał odbyć się międzynarodowy konkurs matematyczny. 


Był on rozgrywany w trzyosobowych drużynach, dlatego podzieliliśmy się na zespoły.






Zasady rywalizacji były bardzo ciekawe. Każda drużyna otrzymywała jednocześnie cztery zadania, a po rozwiązaniu jednego z nich należało podejść do komisji, która sprawdzała odpowiedź. Jeśli okazywała się błędna, można było spróbować jeszcze dwa razy. Łącznie uczestnicy mieli więc trzy próby. W całym konkursie były aż 24 zadania, dlatego liczyły się nie tylko umiejętności matematyczne, ale również dobra współpraca, odpowiednia strategia oraz szybkość, ponieważ na rozwiązanie wszystkich zadań mieliśmy jedynie 90 minut.
 


Po zakończeniu konkursu mieliśmy krótką przerwę, którą wykorzystaliśmy na wspólny obiad. Wybraliśmy się na pizzę, dzięki czemu mogliśmy odpocząć i nabrać sił przed dalszą częścią dnia.



Kolejnym punktem była wizyta w interaktywnym muzeum CoSA (Center of Science Activities). 



Spędziliśmy tam około dwóch godzin, korzystając z wielu stanowisk i eksperymentów, które przedstawiały różne zagadnienia związane z nauką i technologią. Mogliśmy sami wykonywać doświadczenia i testować różne stanowiska, więc czas minął nam naprawdę szybko.





 
Po zwiedzaniu mieliśmy jeszcze trochę czasu wolnego, a wieczorem wróciliśmy tramwajem do hotelu. 

O godzinie 21:00 czekała nas jeszcze jedna atrakcja. Znaleźliśmy odpowiednie miejsce, w którym rozstawiliśmy teleskop SeeStar. 


Po jego kalibracji udało nam się zaobserwować Wenus, ustawiając teleskop ręcznie. Co prawda daliśmy radę ją odnaleźć, jednak ten sprzęt jest przeznaczony głównie do obserwacji bardzo odległych obiektów.



Wczoraj Merkury, Jowisz i Wenus ustawiły się niemal w jednej linii, jednak niestety pogoda nie była po naszej stronie i przez deszcz obserwacje nie były możliwe.

Mimo to dzisiaj udało nam się dostrzec fragment asteryzmu należącego do gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy, a Marek po raz kolejny wykazał się imponującą wiedzą astronomiczną.

Był to długi i wymagający dzień, ale jednocześnie pełen nowych doświadczeń i pozytywnych emocji.

Komentarze